Twoja firma nie wyświetla się w Google, dlaczego i jak to naprawić
Wpisujesz w Google nazwę swojej usługi razem z miastem i przewijasz wyniki, a swojej firmy nie widzisz ani na pierwszej, ani na drugiej stronie. Widzisz za to konkurentów, w tym takich, o których wiesz, że pracują gorzej od Ciebie. To bardzo częsta sytuacja wśród polskich firm usługowych w Niemczech i prawie zawsze ma kilka prostych przyczyn, które da się usunąć bez wielkich pieniędzy. Google nie karze Cię za to, że jesteś z zagranicy, tylko nie dostaje od Ciebie informacji, których potrzebuje, żeby Cię pokazać.
W tym tekście przechodzę przez najczęstsze powody niewidoczności, w kolejności od najbardziej prawdopodobnych, i pokazuję, co z każdym z nich zrobić. Część rzeczy poprawisz sam w jeden wieczór. To rozwinięcie jednego z kroków z artykułu o tym, od czego zacząć, gdy nie masz klientów w Niemczech.
Spis treści
- Jak Google decyduje, kogo pokazać
- Powód pierwszy: nie masz wizytówki albo jest niekompletna
- Powód drugi: strona nie mówi, co robisz i gdzie
- Powód trzeci: masz zbyt mało opinii
- Powód czwarty: strona jest technicznie niewidoczna
- Powód piąty: konkurencja po prostu pracuje dłużej
- Gdzie zwykle zaczynają się schody
- Od czego zacząć już dziś
- Najczęściej zadawane pytania
Jak Google decyduje, kogo pokazać
Przy zapytaniach lokalnych, czyli takich, w których liczy się bliskość wykonawcy, Google układa wyniki na podstawie trzech rzeczy, czyli trafności, odległości i tak zwanej rozpoznawalności firmy. Trafność oznacza, że Twoja wizytówka i strona wprost mówią, że wykonujesz dokładnie tę usługę, o którą pyta użytkownik. Odległość to fizyczna bliskość Twojego adresu albo obszaru działania od osoby szukającej. Rozpoznawalność buduje się z opinii, aktywności profilu, wzmianek o firmie w innych miejscach i jakości samej strony.
To znaczy, że nie ma jednej dźwigni, którą można pociągnąć, ale też że każdy z tych elementów da się poprawić osobno. Firma, która ma kompletną wizytówkę, opisane usługi na stronie i regularne opinie, ma przewagę nad konkurentem, który zrobił tylko jedną z tych rzeczy. W praktyce większość małych firm nie robi żadnej, więc próg wejścia jest niższy, niż się wydaje. Wystarczy zrobić porządnie to, co inni robią po łebkach.
Powód pierwszy: nie masz wizytówki albo jest niekompletna
To najczęstsza przyczyna i jednocześnie najłatwiejsza do usunięcia. Bez zweryfikowanego profilu firmy nie pojawisz się w wynikach lokalnych ani na mapie, niezależnie od tego, jak dobrą masz stronę. Niekompletny profil, czyli bez kategorii, bez usług, bez zdjęć i bez godzin otwarcia, wypada w wynikach niżej, bo Google traktuje go jako mniej wiarygodny. Cały proces zakładania i uzupełniania profilu rozpisuję w poradniku o wizytówce Google dla firmy w Niemczech.
Częstym wariantem tego problemu są dwie wizytówki tej samej firmy, na przykład jedna założona przez Ciebie i druga utworzona automatycznie z danych z katalogów. Dwa profile dzielą między siebie opinie i sygnały, przez co żaden nie jest mocny. Duplikat trzeba zgłosić i połączyć albo usunąć, zamiast prowadzić oba równolegle. To jedna z tych rzeczy, które potrafią odblokować widoczność w kilka tygodni.
Powód drugi: strona nie mówi, co robisz i gdzie
Bardzo wiele stron firmowych opisuje firmę zamiast usług, przez co nie zawiera słów, których szuka klient. Jeśli na stronie nie pada wprost nazwa usługi w połączeniu z miastem albo regionem, Google nie ma czego dopasować do zapytania. Rozwiązaniem jest osobna podstrona dla każdej z głównych usług, z nazwą usługi w tytule, w nagłówku i w treści oraz z wyraźnie wskazanym obszarem działania. Co jeszcze musi się na takiej stronie znaleźć, opisuję w tekście o tym, co musi mieć strona firmy usługowej w Niemczech.
Drugi wariant tego problemu to strona wyłącznie po polsku, kierowana do niemieckiego rynku. Google dopasowuje treści do języka zapytania, więc polska strona będzie pokazywana głównie na polskie frazy, czyli polskim użytkownikom. Jeśli chcesz niemieckich klientów, potrzebujesz pełnej wersji niemieckiej, o czym piszę w tekście o tym, jak dotrzeć do niemieckiego klienta. Wersja niemiecka złożona z trzech zdań nie wystarczy.
Powód trzeci: masz zbyt mało opinii
W wynikach lokalnych opinie działają jak waluta zaufania, a Google wykorzystuje je jako sygnał przy układaniu kolejności firm na mapie. Profil z trzema opiniami sprzed dwóch lat przegrywa z profilem, który zbiera dwie nowe opinie miesięcznie, nawet jeśli druga firma pracuje gorzej. To jest jedyny element widoczności, który zależy wyłącznie od Twojej konsekwencji i nie kosztuje ani euro. Jak zbierać opinie i o co konkretnie prosić, rozpisuję w tekście o zdobywaniu pierwszych opinii.
Powód czwarty: strona jest technicznie niewidoczna
Zdarza się, że strona istnieje, wygląda dobrze, a mimo to Google jej nie zna, bo została zablokowana przed indeksowaniem, na przykład przy przenoszeniu z wersji testowej na produkcyjną. Inne typowe przyczyny to brak mapy strony, bardzo wolne ładowanie, błędy przekierowań albo strona zbudowana w całości z elementów, których wyszukiwarka nie odczytuje. Najprostszy test polega na wpisaniu w Google adresu strony po komendzie site, czyli sprawdzeniu, ile podstron w ogóle jest w indeksie. Jeśli wynik jest pusty albo pokazuje jedną podstronę, problem jest techniczny i wymaga zajrzenia pod maskę.
Drugim częstym problemem jest brak podpiętej Search Console, czyli darmowego narzędzia Google, które pokazuje, na jakie frazy strona się wyświetla i co blokuje jej indeksowanie. Bez niego działa się po omacku i nie widać nawet oczywistych błędów. Podpięcie zajmuje kilkanaście minut i jest pierwszą rzeczą, którą robimy w każdym projekcie. Dopiero mając te dane, można sensownie decydować, co poprawiać.
Powód piąty: konkurencja po prostu pracuje dłużej
Czasem wszystko jest zrobione poprawnie, a firma nadal jest niżej, bo konkurent działa w tym miejscu od siedmiu lat, ma trzysta opinii i sto podstron. To nie znaczy, że nie da się go dogonić, tylko że trzeba wybrać inny odcinek. Zamiast walczyć o najbardziej ogólną frazę, warto zająć frazy węższe, czyli konkretne usługi, konkretne dzielnice albo konkretne problemy klienta. Na takich zapytaniach jest mniej wyszukiwań, ale są one bliżej decyzji zakupowej i znacznie łatwiej je zdobyć.
To jest właśnie sens lokalnego pozycjonowania i budowania treści wokół pytań klientów, a nie wokół jednej najbardziej ogólnej frazy. Firma, która zdobędzie dwadzieścia takich mniejszych zapytań, zbiera w sumie więcej zapytań niż z jednego dużego. Więcej o tym podejściu piszę w tekście o lokalnym SEO i byciu pierwszym w swoim mieście.
Gdzie zwykle zaczynają się schody
Najtrudniejsze jest ustalenie, która z tych przyczyn dotyczy akurat Ciebie, bo objaw jest zawsze ten sam, czyli brak firmy w wynikach. Sprawdzenie wymaga zajrzenia w kilka miejsc naraz, czyli w wizytówkę, w indeks wyszukiwarki, w Search Console i w konkurencję. Druga trudność to cierpliwość, bo efekty zmian pojawiają się w ciągu kilku tygodni, a nie następnego dnia, i łatwo w tym czasie stracić wiarę. Trzecia to pokusa kupowania szybkich rozwiązań, które obiecują pierwsze miejsce w miesiąc.
Jeśli chcesz wiedzieć, co konkretnie blokuje Twoją widoczność, sprawdzimy to bezpłatnie i pokażemy listę przyczyn w kolejności ważności. Zwykle są to dwie albo trzy rzeczy, a nie dwadzieścia, i połowę z nich da się poprawić samodzielnie w jeden wieczór.
Od czego zacząć już dziś
Wpisz w Google nazwę swojej usługi po niemiecku razem z nazwą miasta i sprawdź, gdzie jesteś na mapie i w wynikach. Potem wpisz samą nazwę swojej firmy, bo jeśli nie pojawiasz się nawet na nią, problem jest podstawowy i dotyczy wizytówki albo indeksowania. Te dwa sprawdzenia zajmują pięć minut i od razu kierują dalsze działania. Zapisz wyniki, żeby móc porównać je za miesiąc.
Następnie uzupełnij wizytówkę do końca i podepnij Search Console, bo to dwie czynności, które nic nie kosztują, a dają najwięcej informacji i najszybszy efekt. Trzecim krokiem jest opisanie trzech głównych usług na osobnych podstronach z nazwą miasta w treści. Gdy te trzy rzeczy będą gotowe, większość typowych przyczyn niewidoczności zniknie sama.
Usuwanie tych przyczyn po kolei to właśnie lokalne SEO, którym zajmujemy się dla firm działających w Niemczech. Jeśli problem siedzi po stronie samej witryny, wchodzi w grę optymalizacja WordPressa pod wyszukiwarkę. Zwykle okazuje się, że przyczyny są dwie albo trzy, a nie dwadzieścia.
Najczęściej zadawane pytania
Zweryfikowana i kompletna wizytówka Google potrafi zacząć pokazywać się w wynikach lokalnych w ciągu kilku dni od weryfikacji, choć na dobrą pozycję pracuje się kilka tygodni. Widoczność samej strony w wynikach organicznych buduje się zwykle od trzech do sześciu miesięcy. Najszybszy efekt daje więc wizytówka.
Nie musisz mieć lokalu z witryną, ale musisz wskazać obszar działania, czyli Servicegebiet, albo adres prowadzenia działalności. Firmy dojazdowe mogą ukryć adres i wskazać wyłącznie obszar obsługi. Bez wskazania lokalizacji Google nie ma jak dopasować firmy do zapytań lokalnych.
Warto, o ile najpierw zrobione są rzeczy darmowe, czyli wizytówka, opinie i uporządkowanie strony, bo bez nich płatna praca jest znacznie droższa. Dla małej firmy najlepszy stosunek efektu do kosztu daje lokalne SEO skupione na kilku usługach i jednym mieście. Ogólnokrajowe pozycjonowanie ma sens przy większej skali.
Trzeba przejąć wizytówkę, poprawić dane i zadbać o spójność informacji we wszystkich katalogach, w których firma występuje. Rozbieżne adresy i numery telefonu osłabiają widoczność, bo Google nie wie, która wersja jest prawdziwa. Uporządkowanie tego jest tanim działaniem o wyraźnym efekcie.