Skip to content

KAMPANIE GOOGLE ADS – bądź tam, gdzie klient właśnie szuka

Twój przyszły klient siedzi teraz z telefonem w ręku i wpisuje w Google nazwę usługi razem z nazwą swojego miasta. Za chwilę zadzwoni do jednej z firm, które zobaczy na górze ekranu. Pozycjonowanie sprawi, że pojawisz się tam za kilka miesięcy. Google Ads sprawia, że pojawisz się tam jutro.

To jedyny kanał, który stawia Cię przed człowiekiem dokładnie w momencie, w którym on szuka, a nie wtedy, gdy akurat przewija media społecznościowe. Dlatego zapytania z reklamy w wyszukiwarce są tak dobre: nie trzeba nikogo przekonywać, że potrzebuje usługi, bo on już to wie. Trzeba tylko być tym, kogo zobaczy jako pierwszego, i mieć mu co pokazać.

Kiedy kampania ma sens, a kiedy odradzamy

Zaczniemy od rzeczy, której nie usłyszysz od większości agencji: Google Ads nie jest dla każdego i nie w każdym momencie. Kampania jest dźwignią, a dźwignię trzeba mieć o co oprzeć. Dlatego zanim cokolwiek uruchomimy, mówimy wprost, czy w Twojej sytuacji to dobry ruch.

Reklama w wyszukiwarce zadziała u Ciebie, jeśli:

  • ✔ ludzie szukają Twojej usługi w Google, wpisując konkretne zapytania z nazwą miasta,
  • ✔ masz stronę albo profil, na który można skierować ruch, i odbierasz telefon w ciągu dnia,
  • ✔ pojedyncze zlecenie jest dla Ciebie realnie warte zachodu,
  • ✔ chcesz wejść w nowe miasto, nową usługę albo szybko zapełnić lukę w kalendarzu.

Powiemy Ci, żebyś jeszcze nie zaczynał, jeśli: nie masz uzupełnionej wizytówki Google, nie masz ani jednej opinii, a strona nie mówi jasno, co robisz i gdzie. W takiej sytuacji reklama jest po prostu szybszym sposobem na pokazanie klientowi, że nie warto do Ciebie dzwonić. Wolimy zacząć wtedy, kiedy kampania ma na czym stanąć, a nie wtedy, kiedy najłatwiej ją uruchomić.

Co robimy w Twojej kampanii

Kampania w Google jest łatwa do uruchomienia i trudna do prowadzenia. Kreator poprowadzi Cię w kilka minut do reklamy, która ruszy od ręki, ale nie zaproponuje wykluczeń, wąskiego kierowania ani pomiaru, bo to nie leży w jego interesie. My zaczynamy dokładnie od tych rzeczy.

Przegląd fundamentu, zanim ruszymy

Sprawdzamy wizytówkę, stronę docelową, opinie i to, jak wygląda ścieżka od kliknięcia do telefonu. Jeżeli coś po drodze gubi zapytania, naprawiamy to najpierw, bo ruch skierowany do dziurawego wiadra nie zamienia się w telefony. Ten przegląd robimy zawsze, także wtedy, gdy przejmujemy konto po kimś innym.

Frazy, za którymi stoi klient z portfelem

Dobieramy zapytania po niemiecku, tak jak formułuje je niemiecki klient, a nie tak, jak podpowiada translator. Fliesenleger Stuttgart Preis jest wart wielokrotnie więcej niż ogólne Fliesen, bo za pierwszym stoi człowiek z konkretnym problemem, a za drugim ktoś, kto czyta z ciekawości. Do tego budujemy listę wykluczeń, czyli słów, przy których Twoja reklama ma się nie pokazywać — to ona najczęściej decyduje o wyniku kampanii, a w przejmowanych kontach zwykle jej po prostu nie ma.

Reklamy, które brzmią jak niemiecka firma

Tekst reklamy to moment, w którym klient decyduje w ułamku sekundy, czy w ogóle kliknie. Niemiecki odbiorca reaguje na konkret: usługę, miejscowość, czas reakcji, jasny powód, żeby wybrać Ciebie. Odruchowo pomija za to superlatywy i zdania, które brzmią jak tłumaczenie. Piszemy te teksty sami, po niemiecku, bo to jest dokładnie ta granica, na której polskie firmy tracą najwięcej, mając poprawnie ustawioną kampanię.

Reklama tam, gdzie naprawdę pracujesz

Dla firmy usługowej geografia jest ważniejsza niż w prawie każdym innym biznesie, bo nie pojedziesz na zlecenie dwieście kilometrów dalej. Ustawiamy obszar zgodny z tym, który realnie obsługujesz, i pilnujemy różnicy między osobami, które w nim przebywają, a tymi, które się nim tylko interesują. Domyślne ustawienie Google bywa w tym miejscu zdradliwe i jest najczęstszą przyczyną telefonów ze zbyt daleka.

Strona docelowa, która domyka

Kliknięcie prowadzi na stronę i to ona wykonuje właściwą pracę. Kierujemy ruch na podstronę odpowiadającą dokładnie na to, czego szukał klient, z widocznym numerem telefonu, krótkim formularzem i jasną informacją o obszarze działania. Jeśli takiej podstrony jeszcze nie ma, przygotujemy ją razem z tekstem — mamy w zespole ludzi od SEO copywritingu i od WordPressa, więc nie odsyłamy Cię z tym do kogoś innego.

Pomiar, czyli jedyny sposób, żeby wiedzieć

Wdrażamy liczenie telefonów z reklamy, wysłanych formularzy i kliknięć w numer na komórce. Bez tego po trzech miesiącach masz fakturę i wrażenie, a nie wiedzę, a algorytm Google uczy się na tych samych danych, więc kampania bez pomiaru optymalizuje się gorzej. To pierwsza rzecz, którą sprawdzamy w przejmowanych kontach, i zaskakująco często jej nie ma albo liczy rzeczy bez znaczenia, jak wejścia na stronę kontaktową.

Optymalizacja i raport, który mówi o zapytaniach

Co miesiąc wyłączamy to, co nie dowozi, i dokładamy do tego, co dowozi, a Ty dostajesz raport napisany po ludzku. Nie pokazujemy w nim wyświetleń ani kliknięć jako sukcesu, tylko liczbę zapytań, ich jakość i to, co zmieniamy w kolejnym miesiącu. Jeśli coś nie działa, powiemy to wprost, zanim zapytasz.

Jak to wygląda w praktyce

Wyobraź sobie firmę wykończeniową spod Stuttgartu, która robi łazienki i kładzie płytki. Do tej pory zlecenia przychodziły z polecenia, a kalendarz raz był pełny, raz pusty. Kampania nie zaczyna się od reklamy, tylko od decyzji, że promujemy dwie najbardziej dochodowe usługi w promieniu trzydziestu kilometrów, a nie wszystko w całym landzie.

Reklamy prowadzą na dwie osobne podstrony, jedną o remoncie łazienki i drugą o układaniu płytek, obie z numerem telefonu na górze i zdjęciami prawdziwych realizacji. Wykluczamy zapytania o pracę, o kursy i o materiały na własną rękę, bo to one wcześniej zjadały uwagę i miejsce w wynikach. Po miesiącu widać, które z dwóch usług przynosi lepsze zapytania i w których miejscowościach klient dzwoni częściej — i dopiero na tej wiedzy rozszerzamy kampanię, zamiast zgadywać na starcie.

Dlaczego my

  • ✔ Rozumiemy obie strony tego równania — polskiego przedsiębiorcę i niemieckiego odbiorcę reklamy. Wiemy, jak jeden mówi o swojej pracy i jak drugi chce o niej przeczytać.
  • ✔ Piszemy po niemiecku, a nie tłumaczymy z polskiego. Reklama, która brzmi obco, jest wychwytywana natychmiast i odbiera Ci zaufanie, zanim klient przeczyta drugie zdanie.
  • ✔ Łączymy reklamę z widocznością bezpłatną. Kampania działa dziś, pozycjonowanie lokalne pracuje na jutro. Prowadzone razem sprawiają, że każde kolejne zapytanie przychodzi łatwiej.
  • ✔ Mówimy, kiedy nie zaczynać. Zdarza nam się odradzić start i poprosić o dwa miesiące na fundament. Wolimy późniejszy początek i lepszy wynik niż szybką kampanię i rozczarowanie.
  • ✔ Robimy całość u siebie — od strony docelowej, przez teksty, po pomiar. Nie ma sytuacji, w której kampania czeka, bo ktoś inny nie poprawił strony.

Jak zaczynamy współpracę

  1. Rozmowa. Pytamy o branżę, obszar działania i o to, jakie zlecenia chcesz przyjmować częściej, a jakich nie chcesz wcale.
  2. Przegląd. Sprawdzamy wizytówkę, stronę, opinie i konkurencję w Twoim mieście. Wynik dostajesz jako listę konkretnych różnic, a nie ogólnych zaleceń.
  3. Plan kampanii. Ustalamy, które usługi promujemy, w jakim promieniu i na jakie zapytania, oraz co musi się zmienić na stronie docelowej.
  4. Start i optymalizacja. Uruchamiamy kampanię z pomiarem od pierwszego dnia i porządkujemy ją w kolejnych tygodniach na podstawie tego, co przynosi zapytania.
  5. Raport co miesiąc. Liczba zapytań, ich jakość i decyzje na kolejny miesiąc, napisane tak, żeby dało się je przeczytać przy kawie.

Najczęściej zadawane pytania

Czy Google Ads zadziała w mojej branży?

Reklama w wyszukiwarce działa wszędzie tam, gdzie klient sam szuka usługi, czyli w większości usług lokalnych: budowlanka i wykończenia, sprzątanie, transport i przeprowadzki, warsztaty, opieka, gastronomia. Gorzej sprawdza się przy usługach, o których istnieniu klient nie wie i których nie wpisuje w wyszukiwarkę — wtedy zwykle proponujemy inną drogę. Powiemy Ci to po przeglądzie, zanim cokolwiek uruchomimy.

Jak szybko pojawią się pierwsze zapytania?

Pierwsze telefony potrafią pojawić się w ciągu kilku dni od uruchomienia, bo reklama pokazuje się od razu. Rzetelna ocena, czy kanał u Ciebie pracuje, wymaga jednak dwóch, trzech miesięcy, bo dopiero wtedy widać jakość zapytań i liczbę podpisanych zleceń. Kampania wyłączona po dwóch tygodniach to zwykle decyzja podjęta dokładnie wtedy, gdy zaczynała się układać.

Mam konto założone przez kogoś innego, co wtedy?

Przejmujemy istniejące konta i zaczynamy od przeglądu: co jest mierzone, na jakie zapytania faktycznie trafia Twoja reklama i czego brakuje w wykluczeniach. Bardzo często samo uporządkowanie tych trzech rzeczy zmienia wynik, bez zmiany czegokolwiek innego. Konto zostaje Twoje, zawsze — pracujemy na Twoim dostępie, nie na własnym.

Czy muszę znać niemiecki?

Nie, po naszej stronie jest całe pisanie: reklamy, teksty na stronę docelową i formularz. Twoja rola zaczyna się w momencie, w którym dzwoni telefon, a jeśli to jest dla Ciebie barierą, przygotujemy szablony odpowiedzi i wyceny po niemiecku, z których będziesz korzystać przy każdym zapytaniu. Wielu naszych klientów prowadzi w ten sposób całą korespondencję.

Zacznijmy od rozmowy

Sprawdzimy, czego szukają Twoi klienci w Twoim mieście, co robią firmy widoczne nad Tobą i czy reklama w wyszukiwarce jest w Twojej sytuacji dobrym następnym krokiem. Jeśli uznamy, że nie jest, powiemy to wprost i wskażemy, co zrobić najpierw. Pierwsza rozmowa do niczego nie zobowiązuje, a bywa, że oszczędza kilka miesięcy błądzenia.

WhatsApp Kontentiert